• Kombi z dieslem to idealny przepis na auto służbowe 
  • Ogromny wybór egzemplarzy, za którym nie zawsze idzie dobra jakość

Fakt, że większość samochodów zaczyna swoją karierę jako służbowe, nie ulega wątpliwości i nie odnosi się tylko do klasy C – równie często do firm trafiają klasy średnia oraz wyższa. Jednak to wśród kompaktów trzeba zachować największą ostrożność. Po prostu Focus czy Astra sporadycznie jest samochodem szefa, znacznie częściej jeździ nimi przedstawiciel handlowy. Pół biedy, jeśli jeden, często jest to… wiele osób. Idą za tym duże przebiegi, a zarządcy flot nie są skłonni do wydawania większych pieniędzy, niż jest to absolutnie konieczne. Efekt? Producent dla zachowania gwarancji wymaga przeglądów co 30 tys. km? To nie ma żadnego powodu, żeby przeprowadzać je częściej. Mniej doświadczeni kierowcy to także częstsze stłuczki, bardziej zużyte sprzęgło itp.

Założyliśmy, że mamy do wydania około 25 tys. zł. Z tego powodu w zestawieniu kompaktów zabrakło np. koreańskiej pary Hyundai i30 i Kia cee’d – w tych przypadkach 1. generacja (do 2012 r.) kosztuje mniej, zaś na drugą to za mały budżet, trzeba by szperać po najgorszych, najtańszych egzemplarzach. Podobny los czeka miłośników np. Peugeota 308. Na pewno kuszącą propozycją są auta japońskie: Toyota Auris II (1. generacja nie miała kombi) oraz Honda Civic czy Seat Leon. W obu przypadkach dysponujemy jednak za małym budżetem, żeby można było spokojnie przebierać w ofertach. Jeśli poszukujecie auta o nieco wyższym prestiżu, wybór nie będzie zbyt duży (głównie to Volvo V50), ale jeżeli wziąć pod uwagę cały rynek, to ofert nie brakuje (nieco więcej jest diesli niż benzyniaków). Kto oczekuje sportowych osiągów, może sięgnąć np. po Škodę Octavię w odmianie RS. Škoda ma również propozycję dla terenowców (Scout).

Klasa średnia z nadwoziem kombi to naprawdę uniwersalne samochody

  • Atrakcyjne połączenie: rozsądne koszty i przyjemna jazda
  • W kombi klasy średniej kufer ma ok. 550-1700 l

Nadwozie kombi w klasie średniej – dla wielu kierowców to wręcz idealne połączenie. Faktem jest, że takie auto świetnie sprawdzi się w roli samochodu rodzinnego, bez problemów posłuży też w firmie – można pojechać np. na targi czy w delegację w 4-osobowym składzie z bagażami. Uwaga: właśnie ta ostatnia użyteczność auta była chętnie wykorzystywana, wiele egzemplarzy zaczyna jako firmówki i w ciągu 3-4 pierwszych lat pokonuje… 150-200 tys. km. Miejcie to na uwadze, oglądając 10-latki z przebiegiem… 150 tys. km. Rosnący przebieg to też ryzyko coraz większych wydatków – nawet jeśli nie mówimy o usterkach, to uwagi wymaga osprzęt (turbiny, wtryskiwacze).

Z tego segmentu poleciliśmy typowe modele. W przypadku Citroëna i Forda wybór egzemplarzy kosztujących około 25 tys. zł jest wręcz ogromny. W Toyocie, jeśli zainteresowanie ograniczymy do benzyniaka, trzeba będzie może nieco głębiej sięgnąć do kieszeni. Podobnie jest w przypadku Peugeota 508 (ale tu polecamy diesle!). Zaprezentowane w galerii modele oczywiście nie wyczerpują oferty. Warto zwrócić uwagę także na np. Mazdę 6 (z benzyniakiem!) lub Renault Lagunę. Ciekawa oferta czeka też na amatorów segmentu premium – m.in. Audi A4, BMW serii 3 czy Mercedes klasy C. Stosownie do oczekiwań można liczyć nawet na sportowe osiągi.

Klasa wyższa to połączenie komfortu, prestiżu i… dużych możliwości przewozowych

  • Największy kufer ma Mercedes klasy E: 690-1950 l!
  • W segmencie wyższym nie ma zbyt dużego wyboru modeli, ale te co są zadowolą raczej większość kierowców

Klasa wyższa kojarzy się z prestiżem, może się wydawać, że właściciele limuzyn częściej podróżują z kartą kredytową w portfelu niż z zapasem walizek w bagażniku. Mimo to jednak również w tym segmencie da się kupić naprawdę praktyczne duże kombi. Nie ma w tym przypadku obawy o firmowe pochodzenie – dla prezesów częściej wybierany jest sedan, a nawet jeśli decydują się oni na kombi, to dbają o swoje auta.

Klasa wyższa jest zdominowana przez prestiżowe marki niemieckie. Te z kolei tradycyjnie obok sedanów oferują kombi – takie auto znajdziecie w palecie Audi (A6), BMW (seria 5) i Mercedesa (klasa E). Mamy duży wybór nie tylko egzemplarzy, lecz także wersji. Chcecie Mercedesa na taksówkę? Może wystarczy diesel 2.1. Jesteście dynamicznie nastawionym ojcem rodziny? To polecamy klasę E w wydaniu AMG (514 KM). Są też odmiany 4x4. Szeroką paletę wersji znajdziecie we wszystkich trzech markach.

Na rynku są też luksusowe duże Volvo (nie tylko serii 70, lecz nawet 90). Kiedyś mieliśmy Citroëna XM-a i Saaba 9-5 (pojedyncze sztuki są teraz traktowane bardziej jako auta kolekcjonerskie niż użytkowe). Szperając po ofertach firm, odnajdziecie też Jaguara XF, ale kiedy mowa o budżecie około 25 tys. zł, nie ma szansy na taki zakup (debiut w 2012 r.).