Obalamy motoryzacyjne mity o markach samochodowych

Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak
  • Kiepska reputacja oznacza korzystne ceny – czasem różnica w cenie jest tak duża, że wystarczy na ewentualne naprawy
  • Lepszy zadbany egzemplarz o kiepskiej renomie niż zajeżdżony, ale uchodzący za "cudowny"
  • Nie ma już drogich samochodów, które będą tanie w eksploatacji – "nowoczesny" oznacza skomplikowany i z kosztownym serwisem
Wiadomo, ile wart jest Ford, których marek (i dlaczego francuskich…) mechanicy unikają jak ognia, gdzie widzieli się rano kierowcy Alfy Romeo, że japońskie auta są ekstremalnie niezawodne, ale nienaprawialne oraz dlaczego niepokoi brak wycieków w Land Roverach (może oznaczać po prostu… brak oleju). Często też do firm przylegają łatki – np. że auta danej marki kiepsko się prowadzi, rdzewieją, mają słabe silniki lub fatalne wykończenie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu