Producenci na poważnie zajęli się autami elektrycznymi – praktycznie w każdym miesiącu pojawiają się w sprzedaży całkiem nowe modele lub modernizowane są dotychczas oferowane. Co prawda, przez to nasz cennik nie jest do końca precyzyjny (nie znamy aktualnych cen Kii, Smartów czy np. Škody Citigo-e), ale wiemy, że pokazane tu modele są w salonach albo wjadą do nich lada moment. Założyliśmy więc, na ile mogą być wycenione.

Co ciekawe, starania producentów doceniają… klienci. Premiera modelu ID.3 cieszyła się ogromnym zainteresowaniem w całej Europie, również w Polsce zebrane zamówienia (trzeba było wpłacić 5000 zł lub 1000 euro) są podobno liczone w tysiącach! Tak samo chętnie klienci poszli do salonów Peugeota – tyle że Francuzi stwierdzili, że jako zaliczka wystarczy… 208 zł. I teraz podobno zastanawiają się, skąd wziąć auta dla chętnych… 

Bez wątpienia obserwujemy obniżkę cen – nie jest ona oczywiście spektakularna, ale np. Volkswagen e-UP! parę lat temu kosztował 116 000 zł, niedawno cena spadła do 105 000 zł, zaś odnowiony wariant ze znacznie większą baterią wyceniono na 96 000 zł. Warto zauważyć, że równocześnie rosną ceny aut spalinowych.